„TRZEBA BYĆ DOBRYM JAK CHLEB…” – POŻEGNALIŚMY ŚP. JACKA BARTMANA

W środę, 4 listopada 2026 roku, w kościele parafialnym pw. Matki Bożej Pocieszenia w Krzemienicy odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. Jacka Bartmana – członka Zarządu Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej Archidiecezji Przemyskiej, wieloletniego działacza naszego stowarzyszenia, samorządowca, a przede wszystkim człowieka wielkiego serca.

Jacek Bartman odszedł do Pana 2 listopada, we Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych. Wiadomość o Jego śmierci napełniła smutkiem rodzinę, przyjaciół, znajomych oraz całą wspólnotę Akcji Katolickiej Archidiecezji Przemyskiej.

W ostatniej drodze Zmarłemu towarzyszyły tłumy wiernych, które wypełniły świątynię parafialną w Krzemienicy. Przybyli członkowie rodziny, przyjaciele, znajomi oraz osoby, z którymi przez lata współpracował, angażując się w życie Kościoła i lokalnej społeczności.

Uroczystej Mszy Świętej pogrzebowej przewodniczył ks. prał. Grzegorz Garbacz, proboszcz parafii farnej w Łańcucie, natomiast homilię wygłosił ks. prał. Józef Niżnik, wieloletni Asystent Diecezjalny Akcji Katolickiej Archidiecezji Przemyskiej.

W wygłoszonej homilii ks. prał. Józef Niżnik nawiązał do tajemnicy śmierci, zmartwychwstania Chrystusa i chrześcijańskiej nadziei na życie wieczne. Przypomniał, że śmierć, niezależnie od okoliczności, zawsze pozostaje dla człowieka tajemnicą, rodzącą pytania o sens życia i o to, co czeka nas po zakończeniu ziemskiej pielgrzymki.

Podkreślił, że odpowiedź na te pytania przynosi Jezus Chrystus, który nie tylko nauczał o życiu wiecznym, ale sam przeszedł przez śmierć i zmartwychwstał. To właśnie wiara w Zmartwychwstałego Chrystusa jest fundamentem chrześcijańskiej nadziei, szczególnie w chwilach pożegnania naszych bliskich.

Odnosząc te prawdy do życia śp. Jacka, kaznodzieja podkreślił, że był On człowiekiem głębokiej wiary, który potrafił łączyć swoje talenty, wiedzę i pracowitość z pokorą oraz służbą drugiemu człowiekowi.

Wspominał Go jako człowieka wykształconego, mądrego i rzetelnego, a zarazem niezwykle życzliwego, wrażliwego i otwartego na potrzeby innych. Człowieka, któremu powierzano odpowiedzialne zadania, ponieważ można było na Nim polegać.

Szczególnie poruszające były słowa nawiązujące do przesłania św. Brata Alberta, aby być dobrym jak chleb, z którego każdy może zaczerpnąć dla siebie. „Jacek był takim chlebem” – powiedział ks. prał. Józef Niżnik.

W tych kilku słowach zawarł niezwykle wymowne świadectwo o człowieku, który nie żył wyłącznie dla siebie, ale potrafił dzielić się z innymi swoim czasem, wiedzą, doświadczeniem i sercem.

W dalszej części homilii ks. prał. Józef Niżnik wspominał swoją wieloletnią współpracę z śp. Jackiem w diecezjalnych strukturach Akcji Katolickiej.

Podkreślił, że przynależność do stowarzyszenia była dla Jacka świadomym wyborem i drogą pogłębiania wiary oraz realizowania chrześcijańskiego powołania do apostolstwa świeckich.

Jacek był człowiekiem, któremu bliskie były modlitwa, Pismo Święte, różaniec, Eucharystia i życie sakramentalne. Jak zaznaczył kaznodzieja, swoją wiarą nie afiszował się, ale konsekwentnie kierował się nią w codziennym życiu.

Przez wiele lat aktywnie uczestniczył w działalności Akcji Katolickiej Archidiecezji Przemyskiej. W poprzedniej kadencji pełnił funkcję delegata do Krajowego Instytutu Akcji Katolickiej w Polsce, a w czerwcu 2026 roku został wybrany do Zarządu Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej.

Był również odpowiedzialny za pracę stowarzyszenia na terenie archiprezbiteratu łańcuckiego, obejmującego dekanaty Łańcut I i II, Błażowa, Żołynia oraz Kańczuga. Z wielką troską podchodził do działalności oddziałów parafialnych, wspólnych spotkań i inicjatyw podejmowanych przez członków Akcji Katolickiej.

W homilii znalazły się także słowa szczególnej wdzięczności skierowane do rodziny Zmarłego. Ks. prał. Józef Niżnik podziękował Jego żonie i najbliższym za wyrozumiałość oraz za to, że przez lata wspierali Jacka w działalności stowarzyszenia, która wiązała się z licznymi wyjazdami, spotkaniami i obowiązkami, wymagającymi poświęcenia czasu przeznaczonego dla rodziny.

Kaznodzieja podkreślił również szczególną miłość śp. Jacka do św. Andrzeja Boboli, patrona Akcji Katolickiej Archidiecezji Przemyskiej. W końcowych słowach homilii zawierzył Zmarłego wstawiennictwu tego wielkiego świętego, prosząc, aby prowadził Go do Chrystusa w Królestwie Niebieskim.

Śp. Jacek Bartman był człowiekiem aktywnie zaangażowanym nie tylko w działalność Kościoła, ale również w sprawy lokalnego samorządu.

Przez cztery kadencje pełnił funkcję radnego Rady Miejskiej w Łańcucie, a w latach 2010–2014 był Przewodniczącym Rady Miejskiej.

O Jego działalności samorządowej, zaangażowaniu i pracy na rzecz mieszkańców mówił podczas uroczystości pogrzebowych obecny Przewodniczący Rady Miasta Łańcuta, Sławomir Rejman, wyrażając wdzięczność za wieloletnią służbę na rzecz miasta i jego społeczności.

Było to kolejne świadectwo, że Jacek potrafił łączyć życie rodzinne, działalność społeczną, samorządową i zaangażowanie w Kościele, pozostając człowiekiem otwartym na potrzeby innych.

Po zakończeniu Mszy Świętej głos zabrali również przedstawiciele rodziny śp. Jacka. W poruszających słowach wspominali Go jako człowieka bliskiego ich sercom – męża, ojca i członka rodziny. Dziękowali kapłanom za modlitwę, lekarzom i pielęgniarkom za opiekę sprawowaną nad Jackiem w ostatnim okresie Jego życia, a wszystkim zgromadzonym za obecność, życzliwość i wspólne pożegnanie.

Słowa pożegnania i wdzięczności skierował także ks. Stanisław Piegdoń, proboszcz parafii w Krzemienicy, przybliżając postać Zmarłego oraz dziękując kapłanom i wszystkim uczestnikom uroczystości za wspólną modlitwę.

Po Mszy Świętej nastąpiło odprowadzenie śp. Jacka Bartmana na miejsce wiecznego spoczynku na miejscowym cmentarzu.

Dzisiaj, kiedy przyszło nam pożegnać Jacka, pozostaje wdzięczność za wszystkie lata Jego obecności w naszej wspólnocie Akcji Katolickiej. Za spotkania, rozmowy, wspólną modlitwę i podejmowane inicjatywy. Za życzliwość, odpowiedzialność i gotowość do służby drugiemu człowiekowi.

Trudno pogodzić się z myślą, że nie będzie Go już z nami podczas kolejnych spotkań, uroczystości i wspólnych przedsięwzięć.

Pozostanie w naszej pamięci jako człowiek wielkiego serca, głębokiej wiary i niezwykłej życzliwości.

Słowa wypowiedziane podczas homilii – „Jacek był takim chlebem” – niech pozostaną dla nas nie tylko pięknym wspomnieniem, ale także zobowiązaniem do naśladowania dobra, które pozostawił po sobie.

Drogi Jacku, dziękujemy Ci za wszystko, co uczyniłeś dla Akcji Katolickiej, Kościoła i ludzi, których spotykałeś na swojej drodze.

Niech Zmartwychwstały Chrystus obdarzy Cię radością życia wiecznego, a św. Andrzej Bobola, którego tak bardzo czciłeś, wstawia się za Tobą przed Bożym tronem.

Wieczny odpoczynek racz Mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj Mu świeci. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen.