Członkowie Akcji Katolickiej Archidiecezji Przemyskiej pielgrzymowali dzisiaj do Strachociny – miejsca narodzin św. Andrzeja Boboli, Patrona Polski i patrona naszego stowarzyszenia. Był to czas wspólnej modlitwy, formacji, adoracji Najświętszego Sakramentu, Eucharystii i spotkania we wspólnocie.
Pielgrzymka pierwotnie miała odbyć się 9 maja, jednak jej termin został zmieniony w związku z uroczystościami pogrzebowymi śp. ks. abpa Józefa Michalika. Dlatego właśnie dzisiaj członkowie Akcji Katolickiej przybyli do Strachociny, aby u św. Andrzeja Boboli modlić się za Kościół, Ojczyznę, nasze rodziny oraz całe stowarzyszenie.
Spotkanie rozpoczęło się o godz. 9.30 powitaniem uczestników. Następnie przeszliśmy po Bobolówce, odmawiając Różaniec ze św. Andrzejem Bobolą, powierzając jego wstawiennictwu swoje intencje, wspólnoty parafialne, Akcję Katolicką oraz Polskę.
„Zwiastuni Ewangelii na wzór Maryi”
Ważnym punktem części formacyjnej był referat ks. prof. Wacława Siwaka zatytułowany „Zwiastuni Ewangelii na wzór Maryi”.
Prelegent nawiązał do hasła roku duszpasterskiego „Uczniowie misjonarze”, przypominając, że te dwa słowa wyrażają podstawowy rytm życia chrześcijańskiego. Najpierw trzeba być uczniem Jezusa – słuchać Go, pozwalać Mu się kształtować i żyć w bliskości z Nim – aby następnie stawać się misjonarzem i dzielić się otrzymaną wiarą z innymi. Szczególne znaczenie ma to wezwanie dla członków Akcji Katolickiej, której powołaniem jest współpraca katolików świeckich z pasterską misją Kościoła oraz przenikanie Ewangelią codziennego życia.
Za szczególny wzór ucznia i misjonarza ks. prof. Siwak wskazał Maryję. To Ona najpierw przyjęła Słowo w wierze, a następnie „powstała i poszła z pośpiechem”, niosąc Chrystusa do domu Elżbiety. Jak podkreślił prelegent, nie była to jedynie podróż związana z pomocą krewnej, lecz także pierwszy misyjny ruch Maryi – pragnienie podzielenia się tym, czego Bóg dokonał w Jej życiu.
Maryja została ukazana również jako pierwsza głosicielka Ewangelii, pierwsze tabernakulum oraz Arka Nowego Przymierza – Ta, która nie niesie jedynie wiadomości o Chrystusie, ale niesie samego Chrystusa. Jej obecność w domu Zachariasza i Elżbiety przynosi działanie Ducha Świętego, radość i błogosławieństwo.
W konferencji mocno wybrzmiało wezwanie skierowane do członków Akcji Katolickiej, aby Dobrej Nowiny nie zatrzymywali dla siebie. Ma ona poprzez ich świadectwo docierać do rodzin, parafii, miejsc pracy, sąsiedztwa i przestrzeni życia publicznego. Ewangelizacja nie dokonuje się bowiem wyłącznie poprzez słowo, ale także poprzez przykład życia, który uwiarygadnia to, co człowiek głosi.
Podsumowując swoje wystąpienie, ks. prof. Siwak przypomniał, że aby dawać Chrystusa innym, trzeba najpierw samemu trwać przy Nim. Dlatego ewangelizacja rozpoczyna się od własnego serca – od modlitwy, życia w łasce uświęcającej, sakramentu pokuty, Eucharystii i nieustannego pogłębiania więzi z Jezusem. Tylko uczeń, który sam trwa przy Mistrzu, może stać się wiarygodnym misjonarzem.
Po konferencji uczestnicy pielgrzymki trwali na adoracji Najświętszego Sakramentu, przygotowując się do centralnego punktu spotkania.
„Od modlitwy do świadectwa”
O godz. 11.30 rozpoczęła się Msza Święta. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił ks. Krzysztof Szybiak, Asystent Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej Archidiecezji Przemyskiej.
Na początku kaznodzieja przywołał słowa św. Andrzeja Boboli o wierności wierze, a następnie podkreślił szczególne znaczenie pielgrzymowania do Strachociny. Przybywamy tutaj nie tylko po to, aby prosić o łaski za wstawiennictwem Świętego, ale również po to, by stanąć przed Bogiem i postawić sobie pytanie: „Panie, czego ode mnie dzisiaj oczekujesz? Do czego mnie, Panie, posyłasz?”
Ks. Krzysztof przypomniał, że pielgrzymka jest obrazem ludzkiego życia. Chrześcijanin nie może zatrzymać się w miejscu ani żyć jedynie z dnia na dzień. Jego wiara powinna prowadzić go nieustannie „od modlitwy do świadectwa, od słuchania Ewangelii do życia Ewangelią”.
Za wzór takiej postawy kaznodzieja wskazał św. Andrzeja Bobolę – człowieka głębokiej wiary, gorliwej modlitwy i wielkiej odwagi. Święty nie traktował wiary jako swojej prywatnej sprawy. Szedł do ludzi, głosił Chrystusa, rozmawiał z nimi i umacniał ich w wierze. Nie pytał, czy będzie mu wygodnie ani czy ktoś go za to pochwali. Pytał: „Co mogę zrobić dla Chrystusa? Co mogę zrobić dla wiary?”
Właśnie tutaj – jak podkreślił ks. Krzysztof – dotykamy istoty Akcji Katolickiej. Kościół potrzebuje dzisiaj ludzi świeckich, którzy nie będą jedynie obserwatorami jego życia, ale jego aktywnymi świadkami. Nie wystarczy od czasu do czasu zadeklarować, że jest się człowiekiem wierzącym. Chrześcijanin jest wezwany, aby każdego dnia mógł powiedzieć: „Jestem uczniem Chrystusa. Nie wstydzę się mojej wiary. Chcę nią żyć”.
Apostolstwo nie jest zadaniem wyłącznie kapłanów, osób zakonnych czy misjonarzy. Każdy ochrzczony jest powołany do głoszenia Chrystusa. Apostołem może być ojciec i matka w rodzinie, dziadkowie uczący wnuki pierwszych modlitw, nauczyciel, pracownik, przedsiębiorca, rolnik – każdy człowiek w miejscu, w którym żyje i pracuje.
Ks. Krzysztof zwrócił uwagę, że apostolstwo nie musi oznaczać wielkich przemówień. Często najważniejszym świadectwem staje się codzienne życie: cierpliwość wobec drugiego człowieka, przebaczenie, dobre słowo, pomoc sąsiadowi, wierność małżeńska, obrona słabszego czy odwaga przyznania się do swojej wiary.
Szczególnie mocno wybrzmiało wezwanie do odwagi w publicznym dawaniu świadectwa. Kaznodzieja zauważył, że z łatwością rozmawiamy o polityce, sporcie, pieniądzach, pracy i codziennych problemach, natomiast znacznie trudniej przychodzi nam mówić o Bogu, Maryi, Kościele czy własnym doświadczeniu wiary.
Św. Andrzej Bobola oraz wspominany tego dnia św. Jan Chrzciciel przypominają, że chrześcijanin nie powinien pozwolić, aby jego życiem kierował strach. Potrzeba odwagi, która spokojnie i z miłością daje świadectwo prawdzie. Świat nie potrzebuje kolejnych ludzi wzajemnie się przekrzykujących, lecz takich, którzy własnym życiem pokazują Ewangelię zdolną przemieniać człowieka.
Odnosząc swoje słowa bezpośrednio do Akcji Katolickiej, ks. Krzysztof przypomniał również, że Kościół to nie tylko duchowieństwo. Kościół to także świeccy – nasze rodziny, parafie, wspólnoty, dzieci i młodzież, chorzy, starsi i nasi sąsiedzi. Jeżeli chcemy, aby Kościół był żywy, sami musimy wnosić w niego swoje serce, zdolności i modlitwę. Dlatego zamiast pytać: „Co Kościół może zrobić dla mnie?”, warto pytać: „Co ja mogę zrobić dla Kościoła? Co ja mogę zrobić dla Chrystusa? Co ja mogę zrobić, aby Ewangelia się rozpowszechniała?”
W końcowej części homilii ks. Krzysztof nawiązał do wcześniejszego referatu ks. prof. Wacława Siwaka. Tak jak Maryja nie zatrzymała Chrystusa dla siebie, ale poszła z Nim do Elżbiety, tak również my nie powinniśmy zachowywać dla siebie dobra, którego Bóg dokonał w naszym życiu. Czasem jedno świadectwo, jedno zdanie, gest, uśmiech czy wyciągnięta dłoń mogą stać się dla drugiego człowieka początkiem drogi do Chrystusa.
Homilię zakończyła modlitwa za wstawiennictwem św. Andrzeja Boboli o odwagę w wyznawaniu wiary, pokój dla Ojczyzny, siłę w przeciwnościach, Boży pokój i jedność oraz odwagę działania, abyśmy nie pozostawali bezradni wobec zła.
Pielgrzymkę zakończyła wspólna agapa, będąca czasem rozmów, spotkań i umacniania więzi pomiędzy członkami Akcji Katolickiej.
Dzisiejsze spotkanie w Strachocinie miało bardzo czytelne przesłanie. Zarówno konferencja ks. prof. Wacława Siwaka, jak i homilia ks. Krzysztofa Szybiaka przypomniały, że wiary nie możemy zatrzymywać tylko dla siebie. Tak jak Maryja niosła Chrystusa Elżbiecie, a św. Andrzej Bobola z odwagą głosił Ewangelię, tak również członkowie Akcji Katolickiej są wezwani, aby nieść Chrystusa tam, gdzie każdego dnia zostali posłani – do swoich rodzin, parafii, środowisk pracy i przestrzeni życia publicznego.
Strachocina po raz kolejny stała się dla nas miejscem modlitwy i formacji, ale także miejscem, z którego trzeba wyruszyć dalej – od modlitwy do świadectwa, od słuchania Ewangelii do życia Ewangelią.